Skip to content

Najczęstsze błędy SEO – statystyki ze 190 analiz polskich firm

W 66% ze 190 przeanalizowanych stron brakuje opisów kategorii albo są zbyt krótkie, 69% stron nie ma bloga lub go nie prowadzi, a 75% ma niezoptymalizowane meta tagi.

To trzy najczęstsze błędy SEO, które znalazłem w 190 analizach wykonanych w latach 2023–2026 dla sklepów internetowych, producentów i firm usługowych w Polsce. Średnio jedna strona ma 10,6 różnych typów problemów, a problemy techniczne pojawiają się rzadziej niż braki w treści i strukturze kategorii.

Każdą z tych analiz pisałem według tego samego schematu: widoczność, konkurencja, profil linków, błędy, lista wymaganych zmian. Po 190 dokumentach zebrało się wystarczająco dużo danych, żeby policzyć, co psuje się najczęściej, co jest typowe dla sklepów internetowych, a co dla stron B2B, i czy platforma sklepowa ma z tym coś wspólnego. W tym wpisie pokazuję pełne zestawienie w tabelach, od błędów masowych po takie, które widziałem raz.

Najważniejsze informacje z wpisu:

  • Trzy błędy występują w większości stron – słaby profil linków (93%), meta tagi (75%) i brakujące lub zbyt krótkie opisy kategorii (66%, a w samych sklepach 87%).
  • Blog jest problemem w 92% analiz – w 37% stron nie istnieje lub jest martwy, w 32% publikuje za rzadko, w 38% ma wpisy niskiej jakości, a w 31% wpisy nie mają autora.
  • Problemy techniczne dotyczą 64% stron i rzadko blokują wzrost – wydajność pojawia się w 8% analiz, dane strukturalne w 3%, a indeksacja filtrów w 9%.
  • Strony niewidoczne są często wybrakowane, strony widoczne mają zbyt dużo treści – 57% stron poniżej 100 fraz w top 10 nie ma bloga, a 42% stron powyżej 500 fraz wymaga usuwania starych treści.
  • Platforma różnicuje błędy – sklepy na WooCommerce w 45% nie mają bloga, PrestaShop w 100% ma problem z meta tagami, a Shoper w 61% ma braki w szablonie wpisu.

Skąd pochodzą dane i jak liczyłem błędy?

Zestawienie powstało ze 190 analiz SEO, które wykonałem w FEB w latach 2023–2026, w zdecydowanej większości między lipcem 2024 a październikiem 2026. Przeważają tu sklepy internetowe, bo tak wygląda profil klientów agencji pozycjonującej e-commerce. W zbiorze są też strony producentów, firm usługowych i software house’ów.

Cecha próbyWartość
Liczba analiz190
Sklepy internetowe (B2C i B2B)136 (72%)
Strony ofertowe B2B (producenci, software, przemysł)32 (17%)
Usługi dla konsumentów (kliniki, hotele, biura podróży)20 (11%)
Rok analizy2023: 1 / 2024: 44 / 2025: 107 / 2026: 38
Liczba kategorii błędów w klasyfikacji51 (7 obszarów)
Średnia liczba typów błędów na stronę10,6 (mediana 10, maksimum 19)

Każdą analizę sklasyfikowałem według 51 kategorii błędów w siedmiu obszarach: treść stron sprzedażowych, struktura kategorii i URL, meta tagi i nagłówki, blog, technikalia i indeksacja, zaufanie i UX oraz off-page.

Pod uwagę była brana obecność problemu w analizie. Sklep z 50 kategoriami bez opisu i sklep z 5 kategoriami bez opisu dostają tę samą jedną flagę.

Dwa bardzo ważne zastrzeżenia!

  1. Po pierwsze, to analizy stron, które trafiły do agencji, więc próba jest już przechylona w stronę firm z problemami. Mediana widoczności w zbiorze to 74 fraz w top 10, a 43% stron ma ich mniej niż 50.
  2. Po drugie, format analizy skupia się na tym, co blokuje wzrost, a mniej na pełnym audycie technicznym. Jeśli wydajność strony była akceptowalna, nie trafiała do listy błędów, dlatego jej udział w zestawieniu jest niski.

Najczęstsze błędy SEO – ranking ze 190 analiz

Pierwsza dziesiątka to w całości problemy z treścią, strukturą kategorii i blogiem. Dopiero na dalszych pozycjach pojawiają się błędy szablonu, nawigacja i linkowanie wewnętrzne. Procent oznacza udział stron, w których dany problem wystąpił.

#Błąd SEOUdział stronNa czym polega
1Słaby profil linków93%Niskie DR, linki z katalogów i zapleczy, brak publikacji w portalach z ruchem
2Meta tagi75%Brak meta description, zbyt krótkie lub zduplikowane meta title, treść generowana automatycznie
3Opisy kategorii66%Brak opisu, opis krótszy niż kilka zdań, opis skopiowany lub powielony
4Wpisy blogowe niskiej jakości38%Za krótkie, przestarzałe, bez konkretów, z widocznymi formułkami generatora
5Nieprecyzyjne nazwy kategorii37%H1 bez frazy kluczowej, nazwy niejednoznaczne, kilka kategorii o tej samej nazwie
6Brak bloga lub blog martwy37%Sekcja nie istnieje albo ostatni wpis ma kilka lat
7Za mało kategorii35%Płaska struktura, brak podkategorii dla fraz z popytem, podział tylko przez filtry
8Braki w szablonie wpisu blogowego34%Brak spisu treści, grafiki, list, źródeł, uszkodzony układ
9Blog publikuje za rzadko32%Blog działa, ale bez regularnych wpisów poradnikowych
10Brak autora wpisów (E-E-A-T)31%Wpisy anonimowe, podpis „admin” lub „Site Owner”, brak biogramu
11Błędy szablonu i literówki29%Uszkodzone elementy, domyślny favicon, literówki w nagłówkach i menu
12Menu i nawigacja26%Nieintuicyjne rozwijanie, brak linków do ważnych kategorii, błędne menu mobilne
13Linkowanie wewnętrzne23%Osierocone podstrony, brak linków z bloga do kategorii, kategorie tylko w sitemapie
14Za mało treści na stronach usług i oferty23%Cała oferta w jednej zakładce, brak podstron dla poszczególnych usług
15Nagłówki Hx23%Brak H1, kilka H1, H1 ukryty w kodzie, zła hierarchia
16Brak systemu opinii22%Brak zbierania opinii po zakupie, zero ocen na karcie produktu


Infografika 1. Dwanaście najczęstszych błędów SEO w 190 przeanalizowanych stronach.

Link building na pierwszym miejscu wymaga komentarza. W 93% analiz rekomendowałem pozyskiwanie linków, bo niemal każda strona, która trafia do agencji, ma słaby profil. Mediana DR w zbiorze to 15, a 27% stron ma DR poniżej 5. W kilku analizach zaleciłem jednak coś odwrotnego. Przy sklepie z 4 800 domenami linkującymi, w tym Wikipedią i Onetem, link building był zbędny. W jednej branży lider rynku miał DR 2 i o ruchu decydowała wyłącznie treść. Więcej o tym, jak odróżnić wartościowe linki od zapleczy, piszę we wpisie o weryfikacji jakości backlinków.

Opisy kategorii to błąd, który najbardziej boli, bo dotyczy stron, które mają sprzedawać. W sklepach odsetek rośnie do 87%. Widziałem sklep z 11 800 frazami w top 10 bez ani jednego opisu kategorii, co pokazuje, że sama skala asortymentu potrafi maskować ten brak przez lata. Jak pisać takie opisy, opisałem w osobnym poradniku o opisach kategorii pod SEO i konwersję.

Siedem obszarów błędów – gdzie leży problem?

Treść stron sprzedażowych (95% analiz), off-page (94%) i blog (92%) to obszary, w których problem ma prawie każda strona. Technikalia i indeksacja zamykają listę z wynikiem 64%. Taki rozkład zaprzecza intuicji wielu właścicieli sklepów, którzy audyt SEO kojarzą głównie z wydajnością, mapą witryny i plikiem robots.txt.

ObszarStrony z co najmniej jednym błędemNajczęstszy błąd w obszarze
Treść stron sprzedażowych i ofertowych95%Opisy kategorii (66%)
Off-page94%Słaby profil linków (93%)
Blog i content marketing92%Wpisy niskiej jakości (38%)
Zaufanie, UX i zgodność z prawem81%Błędy szablonu i literówki (29%)
Meta tagi i nagłówki79%Meta tagi (75%)
Struktura kategorii i URL72%Nieprecyzyjne nazwy kategorii (37%)
Technikalia i indeksacja64%Linki do stron 404 i zbędne przekierowania (21%)

Wewnątrz obszaru technicznego najczęstsze są błędy prozaiczne: linki do stron 404 w menu i stopce (21%), nieprzetłumaczone fragmenty i problemy wersji językowych (17%), brak lub błędy robots.txt i mapy witryny (17%) oraz błędne linki kanoniczne (13%). Wydajność pojawia się w 8% analiz, dane strukturalne w 3%. To spójne z tym, co obserwuję przy wdrożeniach: sklep z wolnym LCP i dobrą treścią zwykle rośnie, sklep szybki i bez opisów kategorii stoi w miejscu. O tym, kiedy technikalia faktycznie blokują wzrost, piszę w tekście o technicznym SEO.

Sklep internetowy, strona B2B czy usługi – jak różnią się błędy?

Sklepy mają problemy z kategoriami, a strony B2B i usługowe z samym istnieniem treści. W sklepach brak opisów kategorii dotyczy 87% stron, nieprecyzyjne nazwy kategorii 46%, a zbyt uboga struktura 45%. Na stronach ofertowych B2B te problemy prawie nie występują, bo nie ma tam kategorii produktów. Zamiast nich 72% stron B2B i 90% stron usługowych ma za mało treści na podstronach oferty albo w ogóle nie ma osobnych podstron dla poszczególnych usług.

BłądSklepy (n=136)B2B oferta (n=32)Usługi B2C (n=20)
Opisy kategorii87%16%15%
Za mało treści na stronach oferty / usług1%72%90%
Meta tagi79%66%60%
Brak bloga lub blog martwy32%47%55%
Nieprecyzyjne nazwy kategorii46%19%10%
Za mało kategorii46%3%10%
Nagłówki Hx18%41%25%
Brak strony O nas i elementów zaufania15%34%35%
Brak regulaminu, polityki prywatności lub strony kontaktu9%31%40%
Niedziałające linki tel: i mailto:15%34%35%
Linki do stron 404 i zbędne przekierowania15%31%35%
Błędy szablonu i literówki25%38%45%
Brak systemu opinii25%9%25%
Wizytówka Google5%0%30%


Infografika 2. Sklepy przegrywają na kategoriach, strony B2B i usługowe na treści oferty, zaufaniu i podstawach.

Strony firmowe częściej mają też błędy, które w sklepach są rzadkie: brak regulaminu i polityki prywatności (31% B2B, 40% usług), niedziałające linki do telefonu i maila (34% i 35%) oraz literówki i uszkodzone elementy szablonu (38% i 45%). To strony budowane raz, często przez agencję kreatywną, i przez lata nikt ich nie przegląda. Konsekwencje widać w widoczności. Mediana liczby fraz w top 10 dla sklepów w zbiorze to 273, dla stron B2B 9, a dla usług 15,5. Jak podejść do takich stron, opisałem w poradniku o SEO B2B dla firm i producentów.

Shoper, WooCommerce, PrestaShop, IdoSell – które błędy zależą od platformy?

Platforma zmienia rozkład błędów, choć nie zmienia pierwszej trójki. Dla 122 ze 136 sklepów ustaliłem platformę na podstawie treści analizy i kodu strony. Opisów kategorii brakuje w 84–100% sklepów na każdej z platform z tabeli, meta tagów w 64–100%. Różnice zaczynają się niżej.

BłądShoper (n=31)WooCommerce (n=31)PrestaShop (n=21)IdoSell (n=14)Dedykowany (n=10)
Opisy kategorii94%84%86%93%100%
Meta tagi68%74%100%64%90%
Brak bloga lub blog martwy16%45%33%7%10%
Wpisy blogowe niskiej jakości58%29%29%57%50%
Braki w szablonie wpisu61%23%19%21%20%
Tagi bloga jako thin content26%13%14%0%0%
Kanibalizacja kategorii13%16%29%36%30%
Content pruning (usuwanie starych wpisów)29%26%24%43%10%
Brak systemu opinii16%29%38%14%20%
Błędne zgody na cookies3%32%19%0%20%
Brak najniższej ceny z 30 dni (Omnibus)6%10%24%0%0%
Błędy UX koszyka i konwersji16%32%19%21%40%
Co najmniej jeden błąd techniczny39%58%76%50%90%
Mediana fraz w top 10428381 2944 050229
Mediana DR17618,53030


Infografika 3. Każda platforma ma własny profil błędów. Mediana widoczności rośnie od WooCommerce (38 fraz) do IdoSell (4 050 fraz).

Kilka wzorców powtarza się na tyle często, że traktuję je jako cechę platformy:

  • Shoper ma najmniej błędów technicznych (39% sklepów), ale najsłabszy blog. W 61% sklepów szablon wpisu wymaga zmian, w 58% treść wpisów jest niskiej jakości, a w 26% tagi bloga tworzą puste podstrony. Zgody na cookies są poprawne w 97% sklepów.
  • WooCommerce to paradoks: silnik zbudowany na blogowym CMS-ie, a 45% sklepów nie ma bloga lub go nie prowadzi. Do tego 32% ma błędne zbieranie zgód na cookies i 32% błędy w koszyku. Mediana widoczności to 38 fraz w top 10 przy medianie DR 6.
  • PrestaShop ma meta tagi do poprawy w każdym z 21 sklepów i najczęściej ze wszystkich platform brakuje informacji o najniższej cenie z 30 dni (24%) oraz systemu opinii (38%). Błąd techniczny ma 76% sklepów.
  • IdoSell to sklepy o największej skali (mediana 4 050 fraz, DR 30) i z problemami tej skali: kanibalizacja kategorii (36%) i konieczność usuwania starych treści (43%). Brak bloga dotyczy tylko 7% sklepów.
  • Sklepy dedykowane mają błąd techniczny w 90% przypadków, w tym indeksację filtrów (30%) i błędne linki kanoniczne (20%). Każdy miał braki w opisach kategorii.

Mediany widoczności opisują klientów platform. Duże sklepy wybierają IdoSell, małe i nowe WooCommerce lub Shopify, więc różnica 38 kontra 4 050 fraz mówi o skali biznesu. Shopify pominąłem w tabeli ze względu na 6 sklepów w próbie; w tej grupie 50% miało problemy z wersjami językowymi, a 67% ze zbyt małą liczbą kolekcji. Dla każdej z platform mam osobny poradnik: Shoper, WooCommerce, PrestaShop, IdoSell i Shopify.

Błędy braku i błędy nadmiaru – co odróżnia strony widoczne od niewidocznych?

Strony z mniej niż 100 frazami w top 10 mają błędy braku, a strony z ponad 500 frazami błędy nadmiaru. Porównałem 75 stron o niskiej widoczności z 38 stronami o wysokiej. Średnia liczba typów błędów jest w obu grupach identyczna (10,4), ale ich rodzaj jest zupełnie inny.

BłądNiska widoczność (<100 fraz, n=75)Wysoka widoczność (>500 fraz, n=38)
Brak bloga lub blog martwy57%11%
Za mało treści na stronach oferty39%3%
Błędy szablonu i literówki37%16%
Niedziałające linki tel: i mailto:29%5%
Strona główna bez treści27%3%
Brak elementów zaufania25%8%
Błędne zgody na cookies21%5%
Content pruning (stare treści do usunięcia)8%42%
Opisy kategorii52%84%
Blog publikuje za rzadko24%45%
Brak FAQ na kategoriach20%34%
Linkowanie wewnętrzne16%32%
Wpisy blogowe kanibalizujące kategorie13%24%

Strona niewidoczna zwykle nie ma bloga, ma pustą stronę główną, niedziałający numer telefonu i baner cookies, który da się zignorować. Google nie ma czego indeksować, a użytkownik nie ma powodu, żeby zaufać. Strona widoczna ma inny problem: lata publikacji bez planu zostawiły setki wpisów, które konkurują z kategoriami, tagi tworzące puste podstrony i kategorie powielone pod różnymi nazwami. W tej grupie rekomendacja usunięcia treści pojawia się pięć razy częściej niż w grupie niewidocznej. Opisuję ten proces we wpisie o content pruningu.

Wyższy odsetek braków w opisach kategorii u stron widocznych (84% kontra 52%) nie oznacza, że strony niewidoczne mają lepsze opisy. W tej drugiej grupie jest więcej stron B2B i usługowych, które kategorii nie mają wcale.

Błędy rzadko spotykane – ale kosztowne

Szesnaście kategorii błędów występuje w mniej niż 10% analiz, a mimo to kilka z nich potrafi wyzerować widoczność całej domeny. W tabeli zebrałem trzynaście najważniejszych. Rzadkość w zestawieniu bierze się z dwóch źródeł: niektóre problemy faktycznie są wyjątkiem, inne dopiero od niedawna sprawdzam w każdej analizie.

BłądUdział stronDlaczego ma znaczenie
Tagi bloga lub produktów jako puste podstrony9%W jednym sklepie 5 449 tagów produktów zbiegło się z utratą ok. 450 fraz z top 10
Indeksacja filtrów i crawl budget8%W jednym sklepie 9 400 z 12 636 adresów nie miało ruchu, bo filtry dostały własną mapę witryny
Produkty zepchnięte pod opis, slider lub filtry8%Użytkownik po wejściu w kategorię nie widzi produktów, więc nie wie, czy trafił dobrze
Wydajność8%Skrajny przypadek: LCP 14,5 s i CLS 1,0, rekomendacja wymiany szablonu
Treści z AI niskiej jakości7%Opisy i wpisy z widocznym formatowaniem generatora podważają zaufanie przy drogich produktach
Brak najniższej ceny z 30 dni (Omnibus)7% (sklepy 10%)Ryzyko kary UOKiK; informacja musi być przy każdej przekreślonej cenie, także na listingu
Blokada indeksacji ważnych stron7%Cała domena z noindex po wdrożeniu, wersja deweloperska w indeksie, noindex na kategoriach marek
Puste kategorie7%Kategorie z jednym produktem lub bez produktów, „Uncategorized” w menu
Keyword stuffing5%Lista fraz po przecinku w stopce lub meta title, relikt SEO sprzed dekady
Brak analityki5%Strona bez GA4 i Search Console, więc nikt nie wie, czy cokolwiek działa
Dane strukturalne3%Brak schema Product lub błędy walidacji
Szkodliwe linki3%Kupiona paczka linków z domen erotycznych, setki tysięcy linków z tureckich stron hazardowych
Bezpieczeństwo2%Brak SSL w 2025 roku, wstrzyknięty spam linkowy do kasyn w pięciu językach

Poza kategoriami mam też listę błędów, które widziałem raz lub dwa. Zbieram je, bo pokazują, że audyt wymaga ręcznego klikania po stronie, a crawler pokazuje tylko część z nich:

  • koszyk, który przy pierwszej wizycie pokazuje 17 441 produktów,
  • przycisk „Dodaj do koszyka” na stronie głównej dodający 600 sztuk bez żadnej informacji,
  • cena na karcie produktu dotycząca zestawu dwóch krzeseł, przez co zamówienie 3 sztuk daje 6 krzeseł,
  • rabat 5% za opinię w Google, co łamie regulamin i grozi zamknięciem wizytówki,
  • sklep sprzedający artykuły sponsorowane z linkami dofollow i oddający moc domeny innym serwisom,
  • plik robots.txt blokujący GPTBot i ClaudeBot w sklepie, który chciał być cytowany przez AI,
  • mapa witryny z 626 adresami i zerem kart produktów oraz inna, nieodświeżana od 2018 roku,
  • link e-mail z akcją tel:, który otwiera dialer z losowymi cyframi,
  • numery telefonu w linkach tel: z zakodowanymi spacjami „20”, przez co numer jest uszkodzony,
  • mapa Google z napisem „For development purposes only” na liście sklepów stacjonarnych,
  • każda podstrona sklepu z pełnym drzewem kategorii w HTML: ok. 3 100 linków i 2,9–4 MB kodu,
  • 16 map witryny z ok. 750 000 produktów, wszystkie z tą samą datą lastmod,
  • wpisy blogowe podpisane „Site Owner”, domyślnym podpisem platformy,
  • kategoria „jaskółki” w sklepie wędkarskim, dla której Google zwraca ptaki,
  • opis kategorii skopiowany z Wikipedii razem z oryginalnymi linkami wychodzącymi,
  • czcionka na blogu bez polskich znaków i emoji w adresie URL wpisu,
  • kalkulator raty kredytu zaniżający ratę kilkukrotnie,
  • migracja sklepu, która zmieniła wszystkie adresy i wersję www bez przekierowań, czyli utrata całej widoczności,
  • domena kupiona na giełdzie, na której wcześniej działał sklep z kamieniami energetycznymi,
  • zdjęcie autora wpisu o wadze 2,5 MB wyświetlane w rozmiarze 36 na 36 pikseli.


Infografika 5. Dwanaście błędów, które widziałem raz. Każdy wymagał ręcznego przejścia przez stronę.

Jak zmieniała się lista błędów w latach 2024–2026?

Część błędów rośnie w zestawieniu dlatego, że rynek się zmienia, a część dlatego, że zmienia się moja checklista. Uczciwie rozdzielam te dwa powody, bo udział 2% w 2024 roku i 29% w 2026 roku nie oznacza wielokrotnego pogorszenia sklepów, a raczej tego, na co zwracamy teraz większą uwagę.

Błąd2024 (n=44)2025 (n=107)2026 (n=38)Skąd zmiana
Brak FAQ na kategoriach2%16%47%AI Overviews i wyszukiwarki AI, FAQ stało się stałym punktem rekomendacji
Brak najniższej ceny z 30 dni2%1%29%Od 2026 roku sprawdzam listingi w każdym sklepie z promocjami
Brak autora wpisów (E-E-A-T)14%38%32%Wytyczne Google o pomocnych treściach i pytanie „kto to napisał?”
Brak systemu opinii2%26%34%Analiza objęła także elementy zaufania i konwersji
Brak elementów zaufania (O nas, zdjęcia, certyfikaty)2%24%32%Jak wyżej, plus rola strony O nas dla modeli AI rekomendujących marki
Błędne zgody na cookies20%23%3%Sklepy wdrożyły Consent Mode v2, problem w praktyce zniknął
Kanibalizacja kategorii14%13%29%W 2026 roku więcej dużych sklepów w próbie

Spadek błędów cookies z 23% do 3% to jedyna zmiana, którą przypisuję w całości rynkowi. Wymóg Consent Mode v2 dla reklam Google w 2024 roku wymusił wdrożenia u dostawców platform i problem zniknął z moich analiz. Pozostałe wzrosty to w dużej części efekt tego, że analiza z 2026 roku sprawdza więcej niż analiza z 2024 roku: FAQ pod wyszukiwarki AI, autora i dowody doświadczenia, zgodność z Omnibusem, elementy budujące zaufanie. O tym, jak traktuję treści pod wyszukiwarki AI, piszę w tekście o pozycjonowaniu pod LLM.

Specjalista SEO Marcel Pękala

Komentarz eksperta

Po 190 analizach mam jeden wniosek, który powtarzam na każdej konsultacji: większość sklepów szuka problemu w technikaliach, a ma go w kategoriach. Właściciel pyta o szybkość strony, dane strukturalne i mapę witryny, a w jego sklepie kategoria „Krzesła” występuje dwa razy pod różnymi adresami, żadna nie ma opisu, a meta description jest pusty od dnia uruchomienia. To błędy, które widać po dziesięciu minutach klikania, bez narzędzi. 

Marcel Pękala ● specjalista SEO w FEB

Jak wykorzystać to zestawienie w swoim sklepie?

Kolejność napraw wynika wprost z tabel: najpierw kategorie i meta tagi, potem zaufanie i podstawy, dopiero na końcu blog i technikalia. Taka sekwencja daje efekt najszybciej, bo poprawia strony, które już mają popyt, zamiast budować nowe.

  1. Nazwy i opisy kategorii. Sprawdź, czy każda kategoria ma unikalny H1 z frazą, którą faktycznie wpisują klienci, i opis odpowiadający na pytania przed zakupem. Powielone kategorie połącz i przekieruj.
  2. Meta tagi. Uzupełnij meta description na stronie głównej, kategoriach i stronach producentów. Usuń domyślne szablony platformy i listy fraz po przecinku.
  3. Podstawy zaufania. Kliknij każdy numer telefonu i adres e-mail na stronie, sprawdź stronę O nas, regulamin, politykę prywatności i informację o najniższej cenie z 30 dni przy każdej przekreślonej cenie.
  4. Blog w drugiej kolejności. Jeśli blog istnieje, przejrzyj wpisy pod kątem kanibalizacji z kategoriami i dodaj autora z biogramem. Jeśli nie istnieje, zacznij go dopiero po punkcie 1.
  5. Technikalia na końcu. Mapa witryny, robots.txt, indeksacja filtrów i wydajność wymagają sprawdzenia, ale w zestawieniu rzadko były głównym hamulcem.

Jeżeli chcesz zobaczyć, które z tych błędów ma Twój sklep, zacznij od bezpłatnego audytu SEO. Powstaje według tego samego schematu, z którego pochodzi to zestawienie, więc dostajesz konkretną listę błędów i wymaganych zmian dla swojej strony. Pełny audyt SEO z priorytetami wdrożenia przygotowujemy po briefie.

 

Źródła:

Wszystkie liczby w tym wpisie pochodzą z własnych analiz FEB (190 analiz, klasyfikacja z października 2026). Poniżej źródła dla wymagań i wytycznych, do których odnoszą się kategorie błędów.

https://uokik.gov.pl/storage/archiwum/e6e552a1.pdf – wyjaśnienia UOKiK do dyrektywy Omnibus: informacja o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką przy każdej przekreślonej cenie, także na listingu produktów (s. 26)

https://developers.google.com/search/docs/fundamentals/creating-helpful-content – wytyczne Google o pomocnych treściach: pytania o autora, doświadczenie i wiarygodność (E-E-A-T)

https://developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/crawling-managing-faceted-navigation – dokumentacja Google o nawigacji fasetowej i ograniczaniu indeksacji filtrów

https://developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/robots/robots_txt – specyfikacja robots.txt Google: reguła crawl-delay jest ignorowana

https://support.google.com/analytics/answer/9976101 – dokumentacja Consent Mode: wpływ zgód użytkownika na pomiar w Google Analytics i Google Ads

Rafał Kasperkowicz – Fabryka e-biznesu

Zapytaj o ofertę

Rafał Kasperkowicz

Omówimy Twoją sytuację, odpowiemy na pytania i doradzimy najlepsze rozwiązanie

– bez żadnych kosztów i zobowiązań.

Marcel Pękala

Pomagam sklepom internetowym rosnąć w Google, poprawiam UX i zamieniam kliknięcia w sprzedaż. Od 2021 roku współpracuję z firmami e-commerce, łącząc wiedzę z zakresu SEO i analizy zachowań użytkowników. Dzięki temu pomagam tworzyć sklepy, które nie tylko przyciągają ruch, ale też skutecznie sprzedają.

Marketing e-commerce
w pigułce.

Bezpłatne porady, trendy i inspiracje do Twojej skrzynki!